w matni frustrujących drobiazgów,
dobiega mnie twój głos,
jak kojąca woń otula mnie.
dobiega mnie twój głos,
jak kojąca woń otula mnie.
płakać chcę...
wdychając samotne powietrze
nie widząc, patrze
widze horyzont zza wielkich chmur.
to chory stan, obłęd i wstręt.
w matni frustrujących dni,
znalazłam miejsce na ucieczkę ...
(...) Obudziłam się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz