Nauczyłam się dzięki Tobie nie ufac ludziom. Jak uznałam , żadne przypadkowe uczucie nie jest wstanie zmienić mojego podejścia do uczucia jakim Cie darzę.... <...> Tak ?
roztrzaskałam się na miliony kawałków .... Już dawno temu, teraz tylko poszukuję pewnego rodzaju " spójności " która mi powie -": źle dobierasz puzzle. :
Znalazłam to . Nauczyłam się funkcjonowac zamykając to czego nie byłam wstanie zrobić.
Tym razem pobieram w płuca powietrze i co dziwne pragnę go z każdym wdechem więcej.
Nauczyłaś mnie jak żyć, by nie uronić ani jednej kropli. Teraz za każdym dniem dążę do perfekcji , która pozwoli mi zrzucić te wspomnienia jak kotwicę na samo dno morza.
Doznając szoku ... Nie spodziewałam się , że jest to możliwe. By przeżyć tak niesamowitą chwilę i na moment oddalić się od głupoty , która panoszy się w moim zyciu co dnia spotykając proste osoby , które niczego nie wnoszą do mojego życia, zrozumiałam jak bardzo błądziłam ... W ten czas.... Zrozumiałam kim jestem.... Nadal nie potrafię być Tobą. Arogancko i samolubnie działać...
Nadal pragnę się oddać komuś z całego serca , które oddałam niewłaściwej osobie.
Tak bardzo mi tego brakuje.... Zrozumienia, rozmówcy godnego, mojego uczucia. nawet w tak abstrakcyjnym położeniu jak moje. Kazdy ma do niego prawo. Jesli wiem co zmienić by było dobrze...
Jesli mi nie brak tego czego brak drugiej stronie ... Damy radę.
To już lata spowodowały bym inaczej myślała , zmuszając do wniosków , których się bałam.
Czy boję się samotności tak .
Ale jesli mam żyć tak jak do tej pory .... Nie chcę ... Odstawiając liryczne podejście do świata
Pragnę po prostu poczuć się bezpieczna.... Przytulana... Otulona uwagą... To nie zbyt wiele.
A ja zawsze przecież daję od siebie więcej. Więc .... co to za różnica.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz