Zaczynam walczyć z odbiciem lustrzanym. A krople łez opadają na klawiaturę ....
Pragnienie chodzenia po cienkiej lini nad przepaścią jest zbyt silne. Proszę uwolnij mnie !
Przypomnij kim naprawdę jestem....Czasem chcę być zupełnie kimś innym niż jestem teraz.
Ale tylko czasami.
Pewna siła , dośc niewidzialna sprawia , że tak bardzo czuję swoją pewność siebie ... Bezkarnie ją wykorzystując polując na drugą strone , która w żaden sposób mnie nie wzruszy jak osoba , która jest we mnie. Czemu ciągle naiwnie wierzę , że to pomoże .... Juz tyle razy się sparzyłam ...
Potrzebowałabym cudu by uwierzyć w Siebie tak bardzo jak wierzyłam w Ciebie.
By uwierzyć , że jeszcze nie wygineły... ostatnie ziarenka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz