Świąteczne zapachy, świece, olejki.
Sprzątanie domu, wypatrywanie pierwszej gwiazdki. kolacja w zadumie, rozmowy, niespodzianki prezenty kupe radości i uśmeichu, - tak spędzałam święta w dzieciństwie. Teraz trochę się pozmieniało.
mam swoje małe marzenie , żeby kiedyś wrócić do tego i pokazać przyszłej rodzinie jak Spędzałam moje świeta z rodzicami... Cóż.
Od pewnego czasu dziwnie niespodziewanie wręcz nastąpił obrót akcji .. Nie wiem do czego to przyczepić ale cieszę się z tego jak jest. Nagle napłynęła do mnie przemiła fala nowych ludzi. albo może inaczej..
Udało mi się ich poznać lepiej niż wczesniej były na to możliwości.
Jednak..... Raj czasem bardzo gwałtownie przypomina mi , że nie zawsze mam hasło by do niego wejść.
Od pewnego czasu dzieją się dziwne rzeczy.... Drażni mnie ciągła huśtawka nastroju. chwile dobrze potem coś co ściąga mi uśmiech z Twarzy potem znowu jest ok i znowu coś mniej ok .... Co to jest ?
Już nawet nie chce mi się o tym gadać bo mam wrażenie jak to tylko psuje wszystkie relacje, o której też walcze... a po prostu. nie wiem.
Chciałabym , żeby ludzie potrafili czytać w moich myslach... To byłoby znacznie łatwiej.
Nie chce ciągle udawać i odpuszczać ! czasem chcę wykrzyczeć swoje racje... ale prawie zawsze odpuszczam .. Przecież w koncu o to chodzi.... Nauczyłam się pokory.... i teraz ta pokora robi mi wielką dziurę w głowie .... Kurdę ... chciaąłbym poczuć to zainteresowanie moją osobą... tak , żeby mimo wszystko trochę poczuć to na szyi aż. To naprawdę fajne uczucie.
boli mnie to !... Kurde no ... boli mnie to , że nie chce po prostu nie potrafię marudzić swoich żali ...
Bo nauczyłam się , że i tak się nic nie zmieni . Są Takie rzeczy , które pozostają bez zmian.
jutro wigilia. A ja po raz kolejny nie spędze jej z Osobą , którą kocham. nooo ewentualnie.. za ile ?
2 lata ? ... no fajnie . .... 2 lata....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz