poniedziałek, 10 września 2012

znowu w połowie sama,.....

Jak to możliwe !!!
 Jak mozliwe jest takie zachowanie ....

Udało się  , po nie za długim czasie wyzwoliłam się z 11 lat bycia więźniem własnego serca.
a Teraz, gdy jestem wolna , gdy przytulam całuje i cicho szeptam jak kocham...
 dostaje mniej niz gdy byłam zimną i oschłą ...

przywiązanie to ciężka choroba ....  Nie daje nam spokoju .. nie ma godziny by o nim nie myśleć.
jak teraz?  i za chwile ? .....

To jest chore... już nie wiem co się ze mną dzieje.... Nie śpie nie jem nie pije ....

 Zastanawiam się co dalej .... Co dalej...


nic nie potrafie wymysleć .. Nawet zdania skleić nie potrafie ... czekam już prawie godzine ... az sieodezwie.
A Tu znowu nic.

może we śnie się spotkamy.......

dobranoc,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz