Wyjazd do ustronia .
Więc cóż postanowiłam się dzisiaj wybrac do ustronia do Cud chłopięcia.... więcej było ustronia jak jego.
no ale .
jedziemy z tym koksem. Zdjecie z mapką i opisujemy XD
1 . Zostałam dowieziona na dworzec po czym od razu postanowiłam się zapoznać ze starymi śmieciami
2. pijalnia wody
3. Cudowna.... to ona nie była ... Taka to tylko woda z Lichenia ..... No ale całe 50 gr mi wyciągneli haraczu
4. Hotel diament.
5. po godzinnym opalaniu i wypoczynku nie opodal hotelu udałam się powrotną drogą zbaczając w leśną ścieżkę
6. stromy chodnik i co 30 kroków babcia łapiąca oddech ...
7. Znalazłam ciekawą leśną ścieżkę otwieraną od 8 do 17... genialne miejsce szlak prowadzący do góry głównej drogi po środku górski strumień w pewnych miejscach bardzo głęboki . i jak to strumienie ZIMNE
schodząc ze stromej skarpy znalazłam się przy strumieniu i schłodziłam się lekko z rękami w wodzie.
8 nastepnie idąc wzdłuż drogi wiślanej miałam przed sobą przepiękny i nic się nie zmieniający szlak wielkich ogromniastych drzew. brzozy mutanty.
9. Po 20 minutach "iścia" tą samą drogą odbiłam przez most przecinając za razem wisłe. dochądząc do szlaku rowerowego z prawej i lewej strony a na przeciw miałam wielki park z drewnianymi rzeźbami
10 aleja parkowa bardzo czysta i zadbana
11. doszłam do darmowego wi fi xD nie no..... muzeum starych maszyn czyli techniki ... dalej było muzeum browara ... ale już mi się nie chciało iść ....
12. przeszłam całą 3maja czyli przez miasto doszłam do rynku . Bardzo duzo się zmieniło
13 , w końcu chciałam znaleźć poczte... Tamte zawijasy na mapie to pewnie to jak szukałam poczty...
okazało się , że poczta była dokładnie tam gdzie mi się nie chciało iść i gdzie było zamiast km 60 metrów...
ale cóż.
14. wróciłam bez pytania o drogę do dworcowej
15 udajac się do karczmy przy dworcowej ( jeden wielki kompleks nabjania ludzi w butle dla kasy ) spotkałam się z bardzo miłymi kelnerami , którzy nawet zamienili ze mną 15 zdań :) bardzo miłe.
16 nastepnie udając się nad wisłe by odpocząć i pomoczyć nogi w wodzie zdałam sobie sprawe , że już 17 więc posiedziałam tam 40 minut i poszłam na pociąg...
NIE BEDĘ LICZYŁA ILE ZROBIŁAM KM....
Ale konkluzja z wycieczki jest jedna ... za tyle godzin ile tam byłam paliło przechodniów z 4 papierosy idąc ulicą 8 którzy byli na piwie i jednego który był obcokrajowcem .
Innymi słowy bardzo mało osób palacych ! I ŚWIETNIE

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz