czwartek, 10 listopada 2011

DARK SAJD TU DE MUN

 Czasem jest tak , że patrząc w czyjes oczy mam ochote spłonac ze zlości  wnajdując w nim wyimaginowaną utopie której tak naprawdę nigdy nie było.

Cóz.

 Ostatnio poprawiło się w domu. Teraz w końcu mogłam uciec choć na chwile na cały weekend.
 : )


 A  Ty pasztetowy panie idealny wyjdz się stąd i już nigdy nie wchoć nie proszony do mojego domu,
nie pisząc bardziej mnie bedziesz kochac niż pisząc skoro i tak to nic nie zmieni to po co to robisz ?
Nie ważne sama nie wiem  po co pisze skoto i tak tego nie czyta a inaczej udając , że czyta mówi , że nie czyta rozumiecie ? nie ja też.  : )
\

tak więc zyczę wszystkim udanego swięta.niepodległości które spędze samotnie wspominając czasy przyjaźni z Tobą i toba i jeszcze toba.  Tak z Toba !!!!
  
    Przyjaciółko z 8 lat zyczę ci , żeby Cie nie przejechało auto życzę ci spaść w przepaść prawdy i bez kłamstwa móc sięprzyznać do błędu powiedziec " dałam dupy przepraszam " nie doczekam sie ale pewnie gdzies tam w sobie wiesz , że robisz źle. Ja tobie zycze , że jak zrozumiesz przychodząc do mnie pojdziemy na dach i znów złączymy nasza krew  na rękach i znów będziemy sobie bliskie...
 a Ty która w niej siedzisz wyjdz bo ja Cie wyniose..




 " Opowiadanie jednego akapitu "

Przechodząc Leśną aleją wspominała dawne słowa których nigdy nie wypowiedziała.
 Przechodząc z nim mówiła sobie , że nie musi , że nie trzeba tego mówić , przecież i tak wiedział doskonale
nie pytając. Po co za tem mówic ?   Skoro jesli znajdzie się taką osobę mowa jest zbędna a mówią Czyny.

Dobranoc cześc pa 


Sziszan. / NathyAline

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz