niedziela, 13 listopada 2011

nieprzeciętna wiara w niemożliwe

 Ten czas kiedy ciesze się Tobą, szybko się kończy
Kiedy przychodzi otworzyć oczy i iść dalej przed siebie.
Kiedy dzwoni telefon i czas wstać już.

nie bądź tylko w moich marzeniach, nie pozwalaj mi tylko patrzeć w Twoją strone
Postaraj się choć trochę, przecież widzisz , że już nie wiele trzeba by mieć mnie tak blisko.
Jednak gdzieś... Tam.. pozostaje pytanie.
Czy chcesz.


Wreszcie jakiś odpoczynek sprawił , że zapomniałam o wszystkich problemach codzienności 
mój świat obudziłsięwe mnie dając mi nadzieje i siłe na lepsze jutro. Wmawiając sobie " dasz rade"
Idę. Wracam.. Czas posprzątac znów ten syf na kolejną możliwośc zobaczenia siebie w lustrze.
Do kolejnego weekendu by uciec. 

Czy warto ? 

ciagle uciekać ? nie. Ale warto cieszyc sie tym co przynosi mi dzień. Perspektywa " będzie lepiej"  Oddaje mi 
To co zabral mi ktoś kto ma większa moc panowania nade mna niż ja sama nad sobą... jak to możliwe?
nie lubie gdy ktoś kieruje za mnie moim pojazdem. nie lubie być pasażerem samej siebie.
..... to ja pisze ta opowieść ... A wy ją czytacie. NIE INACZEJ !
Musze o tym pamiętać kazdego dnia.


 Czekając na ciebie. Licze momenty w których chciałam czekac.
Jest ich nie wiele a jednak mi potrzeba by znów się cieszyc Twoją  znikomą obecnością.
Mój pamiętnik się ze mnie smieje. Szydzi ze mnie wciąż powtarzając " Oj Ty głupia dziewczyno " 
A ja..... Co mam zrobić. Tłumaczyć ? Że jestem naiwna czy po prostu skulić głowe...
a Może dac spokój tej rzece bez końca. gdzie jest Twoje dorzecze Gdzie to znajde w Tobie
to nikłe uczucie. Którym mnie nie darzysz na codzień.

Czasem tylko mogłabym pomysleć , jak wiele kosztowałoby mnie  temu wszystkiemu sięsprzeciwić .
Czasem tylko chce pamiętac kim jestem. Zapominam o tym z momentem kiedy przekraczasz próg mojego zycia. Wchodzac do srodka tylko na chwile by za moment znów pochorować się od przeciągu Tych otwartych drzwi.

ironio. skoro sama je trzymam otwarte

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz