Czasem jest dziwny czas postępowania według tego co we własnym swiecie jest powszechnie uznane za dobre dla nas. Coś co przyniesie nam korzyść. Patrząc egoistycznie tylko na siebie czujemy iż nieustająco dążymy do wyimaginowanej utopii a tak naprawde poddajemy się tylko
kolejnej fikcji.
Znała go pare lat, zawsze uważała , ze coś w sobie miał. Lecz dlaczego pisze w czasie przeszłym skoro nikt nie umał?. hm. Czas sprawił , że po długich nieprzespanych nocach zapomniała o słowach jakie padły z jego ust tamtej nocy. Zapomniała o łzach zapomniała , że istniał. Dla niej umarł.
Kilka lat męło.
Ona się zmieniła a On ? Nic o nim nie słyszała nie wiedziałą co się u niego dzieje , ewentualnie z pogłosek 2 sób. Czas przeszedł wygoił stare rany była znów sobą. Odnajdując swój własy świat nie poddawała się opini innych. Zmieniła się ... Nie zbrzydła nie przytyła. Z dziewczynki zamieniała się powoli w kobiete.
Lecz po tylu latach, zmartwychwstał człowiek ,którego imienia nigdy nie zapomniała.
Zainteresował się nią ? Jak to było możliwe. Po tylu latach było jej to obojętne
bardzo chciała mu wyrządzić krzywde. By pożałował swojego czynu
w tak bestialski sposób zniknąć z życia dziewczyny
mimo wszystko dała sobie szanse by wykończyć go na swój sposób by zemsta wreszcie jej zasmakowala. Ale nic nie było lepszego od chęci spelnienia ukrytego pragnienia by móc dotknąć jego ust jej miękkimi wargami. Nic nie ( zamazane słowo ) , że mozna tego dokonać nie było mozliwści... nie było perspektywy
To jest jakiś stary zapisek z mojego zeszytu opowiadań tak naprawdę teraz nie mam pojęcia do kogo był on kierowany ponieważ w moim zyciu przeplotły sie2 bardzo podobne historie.... Noszące nawet to samo imie.
Ciekawe....
Hm nie jestem pewna o którą osobe chodzi ale mysle , że Pan K. J sam sobie moze odpowiedzieć :P
tak wiec zaczęło sie. Zimne poranki , mgła, noc wiatr ..... Czas się przeprosić z ciepłymi butami
Czas przyznać siedo błędu i stwierdzić , że jednak rękawiczki i czapka t nie jest taka głupia sprawa.
Mysle , że zmiany jakie nastapiły we mnie w ciągu ostatniego tygodnia podsumowała moja metamorfoza na głowie. Nie sądziłam , że aż tak sobie ukrzywdze ..... Ten kolor jest prawie czarny.. Ale kiedy Pan K. mówi , że jest mi bardzo ładnie to ja mu ufam na słowo :) więc tak też jakiś czas pochodze.
Czy czuje sie pewniejsza siebie? nie! wręcz przeciwnie. Nie lubie tego koloru uważam , że nie jest w moim stylu i guście. Nie czuje się w pełni zadowolona patrząc w lustro.... czesząc sie zamiast widzieć dziewczyne o krwisto czemnej wiśni kręconych włosach widze jakąs taką szarą ciemno prawie czarno włosą taką jakąś dziewczyne no nic szczególnego.
To jest bardzo bardzo źle !.....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz