poniedziałek, 3 października 2016

Skoro nie można kochać, nie kochajmy

Każdy z nas popełnia błędy, których nie jest świadomy.
Trudno jest nam  pogodzić się z rzeczywistością, która w trochę inny sposób pokazuje przeszłość niż my widzimy. Bolesny skok na twarde podłożę kiedy zapominamy o złych rzeczach, które nas spotkały, lub które same popełniliśmy.

Przyznaję się. Zrobiłam to samo. Zapomniałam. Wspominając tylko dobry czas nie byłam świadoma jak wielki żal może być gdzieś w środku. Ile frustracji dotyczącej tylko mnie. Nieświadomie
Miałam na to wpływ wtedy....
Byłam zaślepiona. Fakt. Wielu rzeczy nie rozumiałam, wielu rzeczy się bałam. Brakowało mi rozmowy... Wyjaśnień. Punktu zaczepienia.
Nie miałam okazji się zmienić...
A wciąż się obwiniam.
Nie umiem spojrzeć w inny sposób na sytuacje, która mnie otacza.
Podobno bez serca nie można żyć..
Do tej pory wmawiam sobie, że jest inaczej... Że moje słowa był rzucone na wiatr.
Przed kimś? być może... Szkoda, że nie przed samą sobą.

Chciałabym cofnąć czas. Wyjaśnić tyle spraw, które dało się wyjaśnić. Przywrócić porządek.
Nie czuć się ciągle jak skazany.... Obrażany ... Wyśmiewany...
Być po prostu człowiekiem, który zapomniał już dawno co to szczęście i być po prostu anonimem...
móc czasem spojrzeć w oczy i poczuć tylko chwilowe ciepełko.
Dłużej wole nie.
 na ironie Czekałąm na wybaczenie tak długo... kiedy ja wybaczyłam coś gorszego.
 próbuje odzyskać kawałki siebie, które oddałam.. Które widzę w innych.
Najgorzej...
Być pustelnikiem też można.
Skoro nie można kochać? Nie kochajmy!.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz