Dając od siebie wszystko dostałam nic. Mimo tylko sparzeń, wciąż patrzę na ludzi, którzy to robią i ich podziwiam. To bolesne. mimo wszystko sądzę, że bardziej boli jak się rozumie...
kto był a kogo nie było.
Z tego miejsca przepraszam za to co będzie miało miejsce.
____________________________________________________________________
Nigdy nie sadziłam, że wsparcie może być komukolwiek potrzebne tym bardziej mi.
Nie wiem czy mogę stwierdzić, że chociaż trochę się zmieniłam... że patrzę na innych !
że zależy mi by im było dobrze. Zwykle miałam to gdzieś.
Nie wiem czy to można jakoś uznać za minimalny postęp ? ... CHOCIAŻ w tej jednej kwestii
bo cala reszta... To tragedia.
Nie da się zmienić człowieka nawet w przeciągu roku czy 2 .....
szkoda. Kiedyś może się zmienię, narazie to nie ten stan umysłu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz