środa, 3 sierpnia 2016

lekki postęp.

W pewnym momencie swojego życia więcej uwagi poświęcałam na obserwacje innych ludzi by móc czerpać z nich jak najwięcej tego co mogło by mi się przydać. Przyglądając się stojąc gdzieś na uboczu, będąc tylko pośrednio zdałam sobie sprawę jak bardzo tak samo jak oni tak i ja byłam zaślepiona. 
Dając od siebie wszystko dostałam nic. Mimo tylko sparzeń, wciąż patrzę na ludzi, którzy to robią i ich podziwiam. To bolesne. mimo wszystko sądzę, że bardziej boli jak się rozumie...
kto był a kogo nie było.
Z tego miejsca przepraszam za to co będzie miało miejsce.
____________________________________________________________________

Nigdy nie sadziłam, że wsparcie może być komukolwiek potrzebne tym bardziej mi. 
Nie wiem czy mogę stwierdzić, że chociaż trochę się zmieniłam... że patrzę na innych !
że zależy mi by im było dobrze. Zwykle miałam to gdzieś.
Nie wiem czy to można jakoś uznać za minimalny postęp ? ... CHOCIAŻ w tej jednej kwestii 
bo cala reszta... To tragedia. 
Nie da się zmienić człowieka nawet w przeciągu roku czy 2 ..... 
szkoda. Kiedyś może się zmienię, narazie to nie ten stan umysłu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz