Długo Zastanawiając się czy żeglarz może czuć się szczęśliwy na lądzie jeśli dopiero pełnie szczęścia czuje na jachcie. Poczułam , że tak naprawdę w każdej postaci nie wazne jak poczuć wolność to nie tylko wiatr w żaglach. Wyzbywają się uprzedzeń dałam wolną rękę. Rozczarowanie ? Absolutnie. Wprost przeciwnie. Poczułam siłe. Niesamowitą siłe. Pozwalając drugiej osobie postawić nogę w moim świecie na moim jachcie. Tak silne zaufanie ? Nie jestem pewna jak to opisać. JEdnak czując powiew Wschodniego wiatru mam poczucie podjęcia dobrej decyzji. Czasem kazdy musi coś poświęcić by być szczęśliwym. Ja poświęciłam tylko kawałek swojego miejsca do ,którego wpuściłam drugą osobę.
sobota, 31 stycznia 2015
pierwszy raz cumując jacht
Po ciaglej tułaczce postanowiłam w końcu zacumować swoją łudź.była to dość niepewna decyzja. Lecz postanowiłam zaryzykować. Cóż mając do stracenia praktycznie nic? co mi szkodziło. Z początku było to dość trudne . Będąc tyle lat na pełnym morzu, pływając tylko według własnego uznania Patrząc nocą w gwiazdy , które wytyczały mi kurs, nagle postanowić się podporządkować - to była dość ostra decyzja. Bacznie obserwując swoje reakcje. Zauwazyłam nietypowy spokój. Leżąc na stałym gruncie gwiazdy wydały się znacznie piekniejsze niż do tej pory, co prawda nie odbijały się w tafli wody łącząc niebo z ziemią.
Długo Zastanawiając się czy żeglarz może czuć się szczęśliwy na lądzie jeśli dopiero pełnie szczęścia czuje na jachcie. Poczułam , że tak naprawdę w każdej postaci nie wazne jak poczuć wolność to nie tylko wiatr w żaglach. Wyzbywają się uprzedzeń dałam wolną rękę. Rozczarowanie ? Absolutnie. Wprost przeciwnie. Poczułam siłe. Niesamowitą siłe. Pozwalając drugiej osobie postawić nogę w moim świecie na moim jachcie. Tak silne zaufanie ? Nie jestem pewna jak to opisać. JEdnak czując powiew Wschodniego wiatru mam poczucie podjęcia dobrej decyzji. Czasem kazdy musi coś poświęcić by być szczęśliwym. Ja poświęciłam tylko kawałek swojego miejsca do ,którego wpuściłam drugą osobę.
Długo Zastanawiając się czy żeglarz może czuć się szczęśliwy na lądzie jeśli dopiero pełnie szczęścia czuje na jachcie. Poczułam , że tak naprawdę w każdej postaci nie wazne jak poczuć wolność to nie tylko wiatr w żaglach. Wyzbywają się uprzedzeń dałam wolną rękę. Rozczarowanie ? Absolutnie. Wprost przeciwnie. Poczułam siłe. Niesamowitą siłe. Pozwalając drugiej osobie postawić nogę w moim świecie na moim jachcie. Tak silne zaufanie ? Nie jestem pewna jak to opisać. JEdnak czując powiew Wschodniego wiatru mam poczucie podjęcia dobrej decyzji. Czasem kazdy musi coś poświęcić by być szczęśliwym. Ja poświęciłam tylko kawałek swojego miejsca do ,którego wpuściłam drugą osobę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz