czwartek, 13 listopada 2014
Dlaczego wszystko jest na przeciw
wybudź mnie z obłędu, już nie chcę śnić, powoli wstać i iść, wciąż do przodu, nie przejmując się niczym, nie bać się , silną być , bez obawy o jutro, przestać sie trząść, nawet kiedy zimno. ___________________________________________________
To jak stać na rozdrożu... Mając do wyboru oświetloną drogę ale wiedząc co na końcu i drugą ciemną krętą ale za to tajemniczą.
Juz dawno wybrałam. chęć ryzyka nigdy mnie nie zawiodła. Nigdy nie idę na łatwiznę. Powoli stawiając pierwsze kroki wciąż się potykam i upadam, lecz coś pomaga mi wstać. I nawet w jednej sekundzie nie pomyślałam by się wycofać. Nie mam nic do stracenia. Na przekór całemu światu z uśmiechem na twarzy pokazuję , że dam radę mimo , że w środku wciąż w siebie nie wierzę. Po kolejnym upadku zorientowałam się , że zgubiłam pewność siebie. Niepewnie stawiając teraz kolejne kroki już nie czuję pustki. To nowe doznanie ale jest zbyt miłe by uwierzyć , że jest prawdziwe. Z czasem sie przekonam. Nigdzie inadziej nie mam zamiaru sie wybierać.
Im dłużej nienawiść innych zżera i problemu mnie przytłaczają widzę , że nie jestem sama w tym. Jest łatwiej. i coraz silniej pragne udowodnić , że każde z was się myliło. Ten jeden raz.... A nóż widelec może to ja zaśmieję się ostatnia a nie wasze szydercze twarze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz