środa, 29 października 2014
musiałam się zatrzymać by znów ruszyć
Roztargnienie... Co robić... Czym jest każde słowo... Co może oznaczać. Ciężko jest się odnaleźć w takiej sytuacji.
Sama nie wiem co mysleć a jedyne co przychodzi do głowy to albo niewyobrażalna głupota .... Albo byc może fart.
Jedyne co wiem to to , że dobrze się czuje mimo , że przechodzi przeze mnie po raz kolejny ryzyko, niewiedza a strach przed
odpowiedzią zbyt bardzo paraliżuje. Czuje jakbym popełniała każdy możliwy błąd. Czuje , że coś ciągle robie nie tak.
nie wiem jak to określić. Przeraża mnie powolny brak kontroli, zaczynam się uśmiechać.
Brak obecności kogoś obok jak dotąd jest wypełniony - czuje się bezpieczniej. Niepewnie ale z drugiej strony gdzieś podświadomie bezpiecznie. Powoli zaczynam byc kimś kim byłam bardzo dawno temu. Zaczynam zataczać wielkie koło, wracam do siebie sprzed kiedyś.
Do osoby , która się uśmiecha, która nie musi prosić o obecność tej osoby bo to po prostu juz jest tuż przy mnie.
____________________________________________
pierwszy raz zauważyłam tak niewyobrażalne podobieństwo. Taką dziwną więź , której nie potrafię i chyba nie chce tłumaczyć.
chciałabym ale chyba jestem tchórzem. To był dziwny początek. a teraz nie jest dziwnie? haha Ciekawa sprawa
_____________________________________________
W dalszym ciągu błądzę w tym czego oczekuję. uciekłam troszkę zatrzymałam się i znów powoli ruszam tym razem bardzo ostrożnie .
Izoluje mysli.... nie wiem co mam powiedzieć jeśli już powiedziałam wszystko. pozostało czekać? więc czekam.
__________________________________________
Dzisiaj? Dawno nie poczułam się tak dobrze i strach , który sparaliżował , gdyby wyobrazić sobie nową "normalność"
chociaż trochę podobną jak do teraźniejszej codzienności. Ahhh to takie miłe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz