czwartek, 12 stycznia 2012

masakra

Doszłam do wniosków , które chyba sobie bardzo wezme do siebie...

Odkryłam , że tak naprawdę nie ma sensu pisać o tym , że jest dobrze , że mi się układa
Bo w tym momencie wszystko się pieprznie na głowe. Tak isę też stało tym razem... Nic nowego
Jakby mi ktoś podcinał nogi ale i tak mnie nie zniszczy nie dam się..... Choć jest naprawdę Ciężko dzisiaj zobiłam kilka złych rzeczy , których jak jestem sama nigdy nie robie ale myslałam , że mnie rozniesie. nie Dlatego , że byłam tak wściekła .... Byłam załamana.

Cóż po części samotny spacer dał mi wiele do myślenia i już wiem , że nie dam sie złamać.
 Mam mieszkać sama ?  Ok. będę nawet bardzo ok. Ale chciałąbymmieć już to mieszkanie na troszke dłużej jak  pół roku.... Nie chce 20 metrowej klitki.... To ma być mój dom... To nie jest to samo co pokój w wielkim domu... No ale cóż. To kwestia rozmowy. mysle , że bedzie ok.

Przyzwyczaiłam się do samotności nawet nie musze mieć towarzystwa na wieczory bo by mi tylko przeszkadzało. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś fajny film widziałam....

Nie ważne.

Teraz jako, że oceny są gotowe i jest w miae ok choć  się oczywiście rozczarowałam badzo .... To juz mam umowe , że po prostu podciągne się ... Zauważyłam , że przestałam robić bezsensowne rzeczy i zmieniło się moje patrzenie na świat np  jak ide już na busa... To moge nawet biec całą droge i się zasapać ale musze zdążyć .. Dlaczego ?  Bo nie po to wstaje o 5 , żeby stać kolejne pół godziny na mrozie bo to By było nie ekonomiczne. Tak więc teraz postępuje , że jako są w miare dobre oceny to musza być jeszcze lepsze bo chyba by mnie krew zalała jak bym coś zawaliła przeciez już jestem w połowie..


OSTATECZNIE BIORE SIĘ ZA PRAWKO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz