Nie jestem Tchórzem choć na niego wyglądam.
Nie znosze jak ktoś wpieprzając swoje pazury psuje mój plan. Ktoś mądry zadał mi pytanie
Czy byłabyś mi wstanie przyłozyć pistolet do głowy jeśli stałbym w miejscu gdzie za mna byłoby twoje największe marzenie? Czy posunełabyś się do tego ? ... Jasne , że nie... Wtedy poczułam się ostatnim tchórzem, nie dlatego , że to moje marzenie tylko dlatego , że nie chciałąbym zrobić nikomu krzywdy teraz wiem , że moje marzenia są jak własne dzieci których trzeba bronić każdym sposobem
Teraz wiem , że powiedziałabym : Hej.. Stoisz w miejscu gdzie nie powinieneś, Ty jesteś tu a moje marzenie jest za Toba. Odejdziesz sam?. Nie? ... (Strzał...) i powiem Nastepny strzał będzie z z ostrej, to już nie będzie ślepak. Nadal stoisz ? czy odchodzisz...
Co Wtedy?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz