sobota, 3 grudnia 2011

oznaka życia

 Każdego dnia umieram na nowo a Spalana bólem odradzam się z popiołu
 gotowa stawić czoła.... Gine. czasem celowo czasem przypadkiem
Po mimo tego , że gram z zyciem w pokera i  wygrywam!? ...
Wygrywam zdrowie, kazdego dnia Mozliwość czucia,
oddychania , patrzenia , doznawania
Każdego dnia zadziwia mnie świat, ludzie , przyroda
.... Tylko czasem przegrywam Rozdanie a wtedy
życie zabiera mi kawałek tego co dla mnie najcenniejsze

Czy warto było zatem ryzykować tak wiele ?
 A Czym jest zycie w porówaniu z tym co kochamy, z tym dla czego chcemy zyć?



Musze to jeszcze raz wszystko chyba przemysleć..










 Zamyka oczy wierząc , że to w co wierzy jest głęboką prawdą , że nie ma innej możliwości by zyć według innego niż ten system. JEdnak to nie wychodzi. Umierała , siła nienawiści  smutku i żalu wypalała ją od środka zastępując wszystko dobre co miała. Stając nad zamarzniętym stawem, nie miejąc pewności czy lód był wystarczająco gruby czy cienki postanowiła , żeby los wybrał za nią. robiąc głęboki wdech  Skoczyła z brzegu na tafle , zrobiło jej się bardzo zimno, przewróciła się na grubą warstwe lodu. Wtedy zrozumiała , że życie własnie wymierzyło jej srogiego policzka by zrozumiała jak wiele ma do stracenia.
I dziś mało rzeczy jest wstanie ją złamać stała się jak z lodu, jak gruba warstwa  która ją utrzymała, Tylko serce wciąż bije... lecz umiera... powoli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz