Dzisiaj nie pisze NathyAline , tylko pisze ja. Kto ja. Nie ważne.
mam kilka ogłeszeń dla osób , które czytają jej bloga i gdzieś tam śledzą jej losy .
Nath Od pewnego czasu ma swojego rodzaju getto w domu. ma szlaban na wszystko co może. Nie ma szlabanu chyba tylko na kibel i pokój własny choć i to może się zmienić. Nie zapeszajmy. W głebi duszy bardzo się pogubiła ii nie dokońca uważa , że wszystko z nią ok. Od zamiany domu miała bardzo duże problemy bardzo duże wzloty ale i jeszcze większe upadki.
Chwilowo nie potrafi sobie z tym poradzić szukając spokoju w rozmowie do siebie wchodzi w stan uśpienia , spokoju w którym raczej już nic ją nie ruszy. Kontakt z nią jest bardzo znikomy. Ale wiadomo , że Ci ważni zawsze zostaną niezależnie co by sięnie działo.
Wiele spraw sypneło się nie tak jak by tego chciała. ma ciągle problemy bardziej w głowie niż na zewnątrz . Tyle rzeczy trzymając w sobie bez mozliwości pogadania z kimś bliskim sprawiają , że co raz gorzej reaguje na wszystko. Niestety ona musi mieć kontakt ze światem. Tak żyła przez 11 lat. wróc 18. Nie potrafi uciec od bliskich. Wiem , że dałaby sobie ręke uciąc , żeby Lucy czy ktokolwiek kógł mieszkać płot obok niej. To ona by rzuciła wszystkim co ma i by się z tym pogodziła bo by wiedziałą , że ma choć jedną osobe bliską , której bedzie mogła się wygadać. Rozmowa ze sobą... Nie jest dobrym systemem. To wykańcza i powoduje , , że stanu powoli zatracamy się w sobie. Ale Kto by to potrafił zrozumieć prawda? napewno nikt kto sam tego nie przeżył . Mi również jest cieżko to pisać. Ale czasem podejmujemy decyzje w których niezależnie w którą strone pójdziemy zostawimy za sobą wiele zmarłych dusz. czy Ona chce takiego przeznaczenia , które wybiera za nią ? Chyba nie. mysle , że nikt by tego nie chciał . a Najgorsze dopiero przed nią.
Czasem się dziwie temu wszystkiemu. zadając sobie nieustający natłok pytań dlaczego tak jest , nigdy nie potrafie dojść do wniosków. Nikt nie potrafi. Dla wielu ludzi , przyjaciół nawet i rodziny. NathyAline Przestała już istnieć. Pogrzebali ją
tak jakby sama o tym marzyła.
Ale Czasem światło wybiera samo. Może jeszcze uda się uda rozpalić w nią to wszystko co miała do tej pory. Przypomnieć jej jaka była. Żeby mimo zmian dziewczyna walczyła i dała z siebie wszystko , żeby się nie poddawać. Za dużo ma do stracenia.
Jedna rzecz nie wyszła.
Druga też .
Ale wyjść może jeszcze 50 innych. I my, bliscy przyjaciele
chcemy to widzieć. Dając jej siłe do walki. A nie ciągle marudzić dlaczego tak albo tak. Nie ważne. Dając jej siłe. Żeby chwyciła ten zasrany miecz i się podniosła
na złość ! na złość wszystkim. Postawiła , Działała.
Kiedyś nigdy by nie zrobiła z gęby dupy... Teraz to robi. Więc Przypomnijcie sobie
jaka jest i teraz popatrzcie ..... To musi się zmienić.
Tak węc jakiś czas jeszcze jej nie będzie, Nie poddawajmy się.
Dajmy jej siłe której tak bardzo jej brakuje.
Pozdrawiam. N.
Po zagojeniu się an został tylko niewielki znak , że kiedyś takie zdarzenie miało miejsce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz