poniedziałek, 24 stycznia 2011

poniedziałek

I znowu się dałam nabrać .....  Gdzieś w środku gdzieś w sobie liczyłam , że ta rozmowa coś dla Ciebie znaczyła.Że coś tak naprawde  w tym jest. Znowu sie czułam , że robie z siebie kompletną idiotke , która tylko po prostu zachowuje się tak jak czuje. Nie wieesz jak bardzo bym chciała umieć czytać w Twoich myslach. Naprawde u nikogo innego bym tak tego nie pragnęła jak u Ciebie. Wtedy byłoby mi prościej , wiedziałabym jak się zachować, w sumie wiedziałabym o połowe więcej niż wiem. Wiedziała bym też co o mnie myslisz, choć nie spodziewałabym się szału... Choć czasem lepsza jest nutka niewiedzy prawda?
Ale ile mozna ...



 W piątek wyjazd z Tatą.  Boże to już drugi raz w moim życiu ....Tylko pozostaje ciekawe pytanie ...
DLACZEGO DOPIERO 2 ?  ... Nie wiem , naprawde, przykro mi ale to nic . Bardzo się ciesze na piątek : )
bardzo mi brakuje Taty jako osoby , która nigdy nie była za blisko mnie ale jednak zawsze była prawie najważniejsza w moim zyciu .... Ktoś chyba mnie ukarał tym , że nie mam możliwości się tyle z nim widzieć. ale mysle sobie  ,ze gdyby by nie było jak jest to pewnie bym była jakimś rozpuszczonym bahorem  który ma wszystko to czego chce.... Udawać można łatwo ...   ale po co skoro potem jesli ktoś się zoriętuje , że lubi Cie za to , że udajesz  a nie wie jaki jesteś naprawde po prostu przestanie Cię lubieć bo poczuje się oszukany ... To nie ejst miłe . Ja raz w zyciu właśnie sie poczułam oszukana... Teraz cholernie boli .... :(((


Jutro jade do Przemysla.  Naprawde bardzo się ciesze  również sie ciesze na 6 godzin w pociągu, tak dawno nie jeźdeziłam pociągami  gdzies dalej . Naprawde strasznie sie ciesze, bo osoba do której jade , lubi mnie taką jaką jestem, zwierza mi się opowiada o swoich problemach pod czas kiedy naprawde wcale nie musi.
Najpiękniejszy komplement jaki usłyszałam w życiu brzmiał "BARDZO mi zależy na tym żebyś do mnie przyjechałana prawde teraz to jest najbardziej oczekiwany epizod na jaki czekam!  z całego serca" i naprawde tak mi się miło zrobiło jak chyba nigdy :) Miałam tam nie jechać sama... :( Ale jak to czasem bywa : " po prostu się ma różne plany" i nie zawsze wyjdzie tak jak tego chcemy.

za 7 dni .... Znowu bedę musiała patrzeć na jego twarz 5 dni w tygodniu ..... a potem już go nie zobacze...
 A jednak czemu jakoś tak po prostu mi jest szkoda :( , że nie może być tak od tak  okej ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz