Kiedy byłam tu po raz ostatni byłam młodsza o 2 lata doświadczenia.
Nie miałam za sobą wielkiego cierpienia przez jakie przeszłam swojego czasu, które pokazało mi kim jestem dla najważniejszych dla mnie osób.
Ile tak naprawdę jestem warta.
I przykre kiedy okazało się, że nie tyle ile te osoby dla mnie.
Mój pociąg się wykoleił i byłam zdana na samą siebie, by to naprawić.
Teraz....
Teraz jestem innym może człowiekiem. Lepiej sobie radzę. Trafiam do Celu za pierwszym razem.
Ale uczuciowo... Stałam się bardziej wrażliwa. Kompletnie nie wiem po co...
Czuję, że coś robie nie tak.
Nie mam pojęcia jak sprawić, by było mi po prostu dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz