Zastanawiam się ile trzeba jeszcze sił by wytrzymywać tę natarczywość.
Ile trzeba mieć w sobie zawiści, nienawiści by w tak brutalny sposób wyciągać najgłębsze tajemnice do obcych. Jakimże głupim i naiwnym człowiekiem się stałam. Drażniące, że za to zaufanie przychodzi mi już tyle się nasłuchiwać. Mam wrażenie, że cały świat zna mnie lepiej niż ja sama.
Ochota zemsty jest tak potężna i w tak wielki błogostan mnie wprawia myślenie o niej, że zaczynam się sama siebie bać. Dręczące mnie telefony po nocy..... Czemu ludzie tak bardzo potrzebują sensacji. W przeciągu 5 minut miałam okazje się zemścić. W najbardziej prosty i śmieszny sposób.
Wiedząc, że po drugiej stronie wywoła to naprawdę nie małe emocje i przerażenie.
Poczułam dziwną ulgę....
To znaczy, że jestem złym człowiekiem, bo karmię się nieszczęściem innych i manipuluje ich emocjami?
Ten jeden raz czerpałam z tego radość i nawet jest mi z tym dobrze!
Ale pamiętajcie, że czasem warto docenić przeciwnika i oszczędzić sobie paru słów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz