sobota, 1 listopada 2014
pod prąd czy z prądem
Szukam w sobie hamulca, wytłumaczenia mojego zachowania ale jest mi zbyt trudno. Powoli tracę orientacje. Zatracam się płynąc rzeką , która nie mam pojęcia do kąt płynie , zostawiłam za sobą wszystkie pytania, nie ma sensu ich teraz zadawac.
Istnieje tylko chwila , która powinna trwać dłuzej lub krócej. Tylko jak sprawić by w końcu stanąc twardo by poczuć grunt, wiedzieć do kąt mnie prowadzi ten prąd. Miło jest popełniać błędy , gubić się i znajdywać jednak to takie bezcelowe trochę.
Zbyt wielkim jestem tchórzem by wyłożyć kawe na ławe. Nadal nie umiem przyjmować negatywu - zwyczajnie wole udawac , że jest inaczej
Bo imaginacja o wymyslonej utopii daje mi pozorne ale szczęście. Łudzenie się .... - głupia jestem co?
______________________________________________
Dzisiaj miłym akcentem podsumowującym dzień była piękna spadająca gwiazda, która przykuła moją uwagę.
życzenie obowiązkowo pomyślane , jednak tym razem zastanowiłam się trochę dłużej niż zwykle XD haha Życzenie pomyślane !
Moze jakimś fartem mi się spełni jeszcze ten jeden raz spłynie na mnie łaska z niebios :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz