środa, 26 listopada 2014

już dość krzywdy

Po raz 5 skasowałam cały wpis. Nie potrafię napisac nic składnego ..... Wieć znów napiszę tylko zbiór poszczególnych słów które kłębią mi się w głowie _________________________________________________ Szukam drogi, Odpowiedzi, Dlaczego. Nie wiem. Pustka. Dziś? ... Rozmowa, kojąca, wsparcie, tak silne... Ogrzało mnie , pozwoliło ochłonąć. Złapałam grunt. Pierwszy raz.. Nie jestem sama. Nic nie zrobiłam. To czemu ja. Empatia, co to ... Nie znam. NIEPRAWDA, Łzy w oczach, boje się ! jestem tchórzem?, Nie potrafię walczyć. Słaby punkt, Ty. Co zrobić , jak to zrobić. Nie chce tego. Czemu się tym przejmuje.... Tyle krzywdy , walcze z tym. Ukrywam wciąż emocje. Nie chcę pokazywać. Tak jest dobrze. Kolejna osoba, Inne zeznanie. Już nie wiem .... Czy ja mówie prawdę? Dziękuje , że mam przy sobie. Za kazdym razem, powtarzaj mi... TAK TRZEBA. Nie chcę walczyć, Chcę by było dobrze. Dlaczego akurat ja. drgawki nie ustają. Emocje puszczają. Łzy. Ciepłe ramiona, stopiły lodowy głaz, bojąc się... Nie chcę nic zepsuć. Nie chcę stracić. Ale nie chcę walczyć.... Czemu czuje się słabsza... Już sama nie wiem czy dobrze robie. Pragnę spokoju, ciszy. Chcę móc. Nie bać się !. Spokojnie, z uśmiechem. Pocałować. Nie bać się... Nagłego ataku śmiertelnej zagłady przenikającej mnie od stóp do głów. Dlaczego tak się nie da. Nie chcę wiele. Właściwie nic. Nie umiem walczyć? Zepsułam się? Jestem frajerem. Powinnam! ale strach mnie paraliżuje. Zbyt wiele do stracenia. Czy to bedzie warte ceny... Nie wiem. Łzy? Nie dzis. Wsparcie. Dziękuję. Co ja mam robić. To moje rozdanie... Niczego nie rozdawałam. A jednak muszę to zrobić. film w którym gram główną rolę nawet o tym nie wiedząc. Zmiana scenariusza. Oby korzystnie. Nie chcę się sparzyć. bądźcie przy mnie. Wspierajcie. Nie pozwólcie odpuścić. Nie umiem. Muszę. KURWA MAĆ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz