Ludzi można porównać do zwierząt w schronisku....
Kiedyś usłyszałam taką teze na temat dziewczyny , która nie potrafi patrzeć dobrze na ludzi... Nigdy nie rozumiałam co miała na mysli... dopiero gdy minęło sporo lat zrozumiałam wreszcie... Że to było tak oczywiste...
Czasem kiedy przychodzimy do schroniska... Zabieramy takiego małego szczeniaczka. Jest prześliczny i niesamowicie wdzięczny .... Bawimy sie z nim i kiedy o niego dbamy Ten wierny przy nas zostaje. Jednak czasami zdarzy się ,że zabierzemy takiego np. małego kotka. Dając mu dom. Dbając o niego i troszcząc się ... Czasami w pośpiechu dnia codziennego zapominamy o nim badź zrzucamy go na drugi tor... Wtedy taki Kot .... Rujnuje nam mieszkanie . Niszczy wszystko
I kiedy tracimy siły... i nie wiemy co z nim zrobić ... Oddajemy go , pozbywamy się bądź męczymy się z nim a ON z nami...
Gdyby spojrzeć na to okiem człowieka na człowieka ?
Dajemy drugiej osobie wszystko co mamy. Czasem jest to przypadek , że spada ta osoba na drugi tor... A czasami nic się nie zmienia ... I jest dobrze... Do pewnego momentu.
Znów oddajemy taką osobę... Mając w sobie żal ... A po czasie rozumiemy , że zawiniliśmy...
Jednak zdarzy się wyjątek .... kiedy nie zawinimy. A jednak dostajemy nauczkę , by tak już nigdy nie zrobić...
Tak jak ze zwierzetami tak i z ludźmi.... Już nie tak łatwo pojawić się drugi raz w schronisku....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz