wtorek, 12 marca 2013

samotny spacer ku nicości

Szukając niczym robitek na bezludnej wyspie chodź cienia na palącej słońcem pustyni miejsca, w którym na moment mozna poczuć się bezpiecznym. Odpocząć By znów podążać ściezką szukając odpowiedzi na swoje pytania. nie potrafię opisać uczucia wolności inaczej kiedy w dali rozlegają się odgłosy burzy wiatr rozwiewa włosy w kazdą strone a ja sama na jachcie płynac prawie burtą przy tafli wody. Ja ! wszystko zalezy ode mnie . Jestem niepokonana! nikt nie może być lepszy w tej jednej sekundzie całe moje zycie jest w moich rękach i tylko ode mnie zależy co zechce z nim zrobić . To takie rzadkie uczucie... Tak niespotykane Tak ulotne a za razem wspaniałe. Ludzie walczą o wolność. Umierając za nią. Jednak sami poddają się pewnemu systemowi według , którego istnieją. Inspirujące.... zaiste... Zawszę dążyłam do tego by kierować się głosem serca. By iść tam gdzie poczuje świeżą bryze na twarzy, gdzie nie bede musiała pytać...Gdzie odpowiedzi bede miała w sobie odkrywając je jedna po drugiej, tak starannie... Kierując się głosem serca ..... A nie rozsądkiem czy sumieniem. popełniamy wiele błędów , za które potem płacimy solidne sumy... To tak jakby odsetki które kradną nam ostatnie pieniądze z portfela .. Kiedy człowiekowi przestaje zależeć na drugim ?!... Kiedy zabije uczucie...? Kiedy odizoluje się , zapomni? a może kiedy zamieni to na nienawiść?... To wszystko bujda. Wracająca do nas niczym bumerang... Skaza... jak blizna. Boląca blizna. Dzisiaj zadałam pytanie " za co warto umrzeć" - usłyszałam , że warto umrzeć za kogoś kogo się kocha... Ale i żyć... Dla niego". Tak. Pewnie tak... ale to pozorne przypuszczenia. Jedyne do jakiego wniosku doszłam to to , że Warto umrzeć z Miłości. Kiedy przychodzi taki moment , że być lepiej nie moze, kiedy postanawia się np. zrobić coś szalonego jak skok z klifu do wody... Tak ryzykowne... Kiedy chwytasz drugą osobe za rękę i pytasz czy jest gotowa to zrobić słysząc odpowiedz" Tak " Skaczesz.... jednak W locie okazało się , że uścisk dłoni został przerwany.... Do wody wpadasz sam. To tylko przykład pokazujący jak silne musi być poświęcenie , uczucie , więź. By zrobić coś co tak na powaznie samemu nie jest pewne... ale jeśli robisz to z osobą , na której Ci zalezy ... to ma sens... Zawsze zastanawiałam się ... Kto byłby wstanie to zrobić. Skoczyć. dosłownie czy nawet w przenośni, kto czułby , że nic lepszego nie może się już stac , że może być tylko gorzej.... więc fuck the system hmmmm. Uczucie to coś czego nie da się okłamać, można je zatuszowac ale ono podskórnie tam jest. Widac je w oczach... Kiedy człowiek się hamuje czasem jednak poślizgnie się i wtedy można to łatwo złapać. Mimo tego dlaczego ludzie tak robią. Oszukując samych siebie ?! W imie czego?. Pozornego szczęścia? a czym jest szczęście. Miałam okazje trafiac na takich ludzi , że przy każdym tak naprawdę czułam się po trochu mniej lub bardziej szczęśliwa. Jednak też słowo " kocham " upadło.... Dzisiaj tym słowem określamy " JEst mi dobrze , czuje się bezpiecznie , chciałabym zostać tak i nie odchodzić, pozwól mi tak na kilka chwil " .... Dla mnie słowo " kocham " znaczy - " Oddam ci moje serce!. Zabierz je w dowód mojego uczucia, Ta siła przenika mnie od góry do dołu, nie mogę spać , jeść , funkcjonować .... Serce wali jak oszalałe kiedy słychać Twój głos .... A kolana uginają kiedy widać Twój uśmiech , Jest mi wręcz idealnie tak bardzo , że chciałabym z siebie zedrzeć skóre by móc otulić się tobą " Teraz można porównać. ..... Tak łatwo można człowieka oszukać ..... Na szczęście tylko słowem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz