Ciagle zastanawiam się nas własną naiwnością. Niesamowicie głupia sprawa.
W porównaniu z zeszłym rokiem patrząc teraz na siebie a na osobe z tamtego czasu ... Nie wyobrażam sobie być tak głupią ..... i smieszną postacią ... Niesamowite ... Ile ludzi zrobiło mnie na szmaty właśnie przez moją ufność... MYsle , że to spadło na mnie może z tego powodu jakim było na chwile ogrzanie siędomowym ogniskiem. ( haha wątpię ).
Teraz wmawiam sobie , że jest inaczej!. Nikt mi już nie zrobi krzywdy.... nikt mnie już nie oszuka ....
Ja nie dam się wykorzystać.... Będę miała taką drugą połowe która na mnie zasłuży ....
Znowu coś jest nie tak ? ... Patrząc na siebie .... za rok. Czy znowu bym musiała się wyśmiać ? w którym momencie popełniam błąd. Nauczyłam się kochać .... naprawde szybko nie chcę uczyć się na nowo być tak oschłą jak kiedyś by mieć święty spokój .
Jak to zrobic ... Jak tego dokonać ... Kiedy nikt nie chce tego po prostu uprościć. i zamiast tego tylko wszystko się komplikuje .... Nie mam ochoty na nic innego jak walić głową w ściane ....
Czasem tylko przejdzie mi myśl przez głowe , żeby rzucić szkołe zrbic to co chcę teraz zrobić i dopiero kiedy będzie już okej bedę miała mozliwość skończyć to co mi nie wychodziło tak jak powinno.
Ale oczywiście wtedy to juz strace rodziców i ich pomoc i wsparcie ..... hahahhaha stop. co ? !
no... Co mi tam. ale czasem tylko zdrowy rozsądek mówi mi co robić ...
powiedz , że będzie dobrze... Kochaj mnie a to naprawdę nie wiele. Tak do Ciebie mówie !
Dlaczego po prostu nie umiesz zrozumieć , że to jest dla mnie chyba najwazniejsze ?
Bez tego nie oddycham .... już czuje jak się duszę. A Ciebie nie ma.
Znowu.:(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz