Nauczyłam się dzisiaj , że moja utopia to chora rzeczywistość. Boli mnie to .... Bo tak byc nie powinno. Dając od siebie wszystko.... A kiedy nagle po prostu obudziłam się wyszło , że to za mało.
Nie wiem co zrobić , żeby bło dobrze. Jedna nie dam sobie rady... A ciągle wydaje mi się , że wszystko to moja wina.... Co ja mam do cholery zrobić ? czego nei robić ? ... Co mówić ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz