No i powoli wybija moja godzina. Kolejny rok który uciekł wylatując mi z rąk.
Jak zwykle robiąc podsumowanie roczne i tym razem nie zrobię wyjątku i niczego nie powinę. a raczej się postaram.
- Cóż. najbardziej drastyczną rzecza była przeprowadzka do Taty - Dużo mnie nauczyła..... Jednak mimo wszystko zrobiłam to i dla siebie i dla niego chcąc być bliżej siostry i Taty..... Zniszczyłam bardzo duzo....
nie potrafiąc być taką jaką tata chciał , żebym była.... Ciesze się , że Pokochałam siostre. Jest wspaniała, cudowna.... Jest najwspanialszym skarbem jaki kiedykolwiek bym mogła dostać. choć nie za bardzo ( juz teraz) jest z Jej Mamą..... nie mogłabym mieć piękniejszej i wykapanej mamy z Tatą w jednej małej Wiki.
JEstem przepełniona szczesciem i wiem , że choć ostatnie miesiące bardzo jej zaszkodziły bo mało z nią spędzałam czasu to jest to co mnie boli najbardziej... Juz nawet nie to co mówią o mnie ... Tylko fakt , że zarzucają mi kłamstwo w stosunku do siostry....Nienawidze ich za te słowa. Bo nigdy Młodej bym nie dała skrzywdzić i nie ejstem o nią zazdrosna .. niech ma lepsze zycie od mojego.! Będę się o nią starała jak o własne dziecko by się z nią widywać by nigdy nie pomyslała , że Siostry przy niej nie było w trudnych chwilach.
- Nowe problemy i znajomości...
Tak. Zaiste Pan Jakub W. Bardzo mi namieszał w zyciu.... Nabrałam do niego zaufania twierdząc, że ON mnie rozumie... Cóż bardzo się rozczarowałam ... nic nowego...
-Dośc miłe rozczarowanie ze strony Pana Kuby :) . Dużo spędzonych razem wieczorów. Przegadanych nocy.
spedzonych wspólnie nocy. Dużo smutków topionych w kieliszku dużo usmiechów przy świecach dużo wspólnych wypadów. Wspaniałe 18urodziny spędzone na balkonie do 02 w nocy. wyjatkowo mało awantur... i wyjątkowe kazde Przepraszam które płynęło z jego głębi.
- genialny sylwester. mimo iż nie powinien być aż taki fajny. to był.
- wiele kłótni i rozmów z mamą... Z których doszłysmy do pewnych wniosków
- jak zwykle Lucy i moje potwierdzenie , że ejsteśmy wspaniałe : ) jej przyjazd na ferie genialny mój do niej na wakacje.... to jest nie do opisania co nas wiążę.
- Szkoła..... nowe problemy.... Pokonanie Swoich obaw... wywalczenie możliwości ponownego pokazania na co mnie stac... Nie wiem jak mi pójdzie w pt z matmy ale za przeproszeniem ( bliscy wiedzą , że po 3 latach ) Skopałam dupe jebanej chemii !!!! i mam 3 !. Mogłam mieć i 4 i 5 .... wiem. nie postarałam się . ale dizekuje Bogu , że nade mna czuwał ... Oby tez był ze mna w piątek.
- Ludzie w szkole
Zuza..... Długa dziwna i pomylona opowieść o której bym napisała kawał dobrego opowiadania.... niewiarygodne szarpanie się ..... fala egzystęcjonalna czy jak to się pisze.... cóż oby było dobrze...
Szymon ... To w ogóle nie jest do opisania co się działo za ten rok. Ty wiesz , że ja zawsze bede Cię kochać
ciebie i Majora. i tak jest :****
PRAKTYKI.... nie od opisania najlepsze 2 tygodnie w moim życiu
- Ekipa Mikołowska czyli Masuo - człowiek którego wielbie i ubóstwiam , Słupik :*** , Lolas z nim to nigdy mi nie było nudno xd bastyna Boże chlopaki ile mysmy piniędzy w Trąbce zostawili to sie w głowie nie mieści. z Nimi domówki , ogniska i Działkówki to jest czysta przyejmność.
- Sander. Tak. Niesamowicie przepełniona uczuciami znajomość. Tak naprawde nie mająca prawa bytu. Wspaniały dzień 5.03 Kiedy to były urodziny jego Ojca : ) coś pieknego. to On pokazał mi prawdziwa rodzinną atmosfere. JEgo rodzina jest wspaniała bardzo ciepła i uwielbiałam do nich przychodzić. Szkoda, że tak się źle poukładało między nami. Jednak jak już wszystko sobie ułoze to obiecywałam i obietnicy sie bede trzymać jesli tylko bedziesz chciał.
- ekipa z mikołowa 2. Czyli Daria przede wszystkim :*** Adam, Ewa , Łukasz, Sponsor, Marzu, Tofik, Esa, Rogal.... Ludzie niesamowici. Którzy zaakceptowali mnie podobnie taką jaką jestem. coś niemożliwego jestem im wdzięczna za to , że byli przy mnie w trudnych momentach. wspieraja mnie nawet teraz i monitorują co u mnie xd Imprezy to tez masakra z nimi xd
i w reszcie Łukasz : ) Brak mi słów. Na drugiego takiego człowieka jak On. Tak bezwarunkowego.
Z tak wielkim otwartym sercem. Najwspanialszy człowiek, chłopak, kumpel, przyajciel. rozmowy z nim nigdy nie mają końca. PRzez pierwsze 2 tygodnie znajomości nie spaliśmy prawie w ogóle .... gdyby nie praca i szkoła to widzieliśmy się prawie dzień w dzień ...24 godziny.... Po za toaletą. xd
Dziekuje Wszystkim za to co mnie spotkało dobrego. Dziękuję za to co mnie spotkało złego.
To tylko sprawia , że bardziej nauczyłam się walczyć z przeciwnościami losu. to nie było dobre 11 miesięcy.... dla mnie bardzo cieżkie... Mam nadzieje , że teraz to sobie odbije.
JAk na urodziny to tylko takie XD
A moze na 19.... Tatuaż mały ?
Albo zrobie wam niespodzianke xD




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz