czwartek, 17 listopada 2011

...

                         Cały czas cicho udaje , że jestem pawdziwa.
                          Choć tak naprawdę nie wiem kim jestem.
                                       Dziękuje Ci. Wygrałes.
                           Gratuluje .... Oby już nigdy mi nie przyszło tak rozmawiać


Cóż. Jest źle... Bardzo źle... Im lepiej w szkole tym gorzej w domu.
Teraz ucze siętylko po to by sobie udowodnić , że sama sobie dam rade !
Że wyprowadze się do Gliwic , zdam prawko. Naucze się uczyć i zbać o swoje sprawy
a wtedy uciekam stąd i już nigdy nie wróce .....
Tylko taką alternatywe widze w tym gównie. Innej opcji już nie ma
Tylko dlatego teraz się przykładam i robie to naprawdę... Nikt mi nie wierzy..
Niech się wszyscy walą. Sama sobie poradze prędzej czy później.
Teraz ucze się systematyczności i zrobie to tak jak sama uważam.
A Jak już całkiem będę przykuta do krzesła to wyjde ....
Tylko szkoda mi .... Stracić przeszłość .... i przyszłość pewnie też w charakterze rodziny.
Ale.... Co to za rodzina. Skoro święty spokój będę miała tylko na swoim ...
Skoro za mój pokój już siępłaci... To co to za różnica czy mieszkam tutaj czy gdzie indzeij ?
Chce mieć prawa.... Prawo do zdania prawo do uśmiechu ....
prawo do zrozumienia...
Nie ma już nic...

Pieprze ten układ. Stworze własny ale wtedy już zniszczą mi cały sentyment...
Czas dorosnąć co ? Takie zyce mała ?

Ja Wam jeszcze pokaże ! .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz