sobota, 9 lipca 2011

znów porażka

 Takkk.. Znowu...  Powoli mam tego dosyć z kazdym dniem bardziej. Jak można być aż tak egoistycznym , nie czułym .... nie iwem nawet jak to opisać... nie ważne

Znów zabłądziłam , w jakiś tam sposób zatraciłam priorytety nie do końca wiem czego bym chciała od niego
ale w sumie zsnów magiczna włócznia mi przebiła skórę ! no cholera... Obiecałam sobie , że już się nie dam
a jednak mimo to i tak mni to zabolało  jak to mozliw , że nawet najbliższa osoba jest wstanie wprost powiedzieć
 " sorry ale zrobiłam to to i to z tym tym i tym wiem , że to jest osoba bardzo dla Ciebie ważna ale no wiesz była okazja" .  Okej.  Dzięki.  Szanuje szczerość ale zabolało.

Zastanawiam się czasami jaki ma sens wciąż trzymać drzwi otwarte dla kogoś kto nawet nie chc ich widzieć
 w tym momencie to ja wychodze na głupią z resztą jak zawsze więc czy to jest jakaś rożnica ?


Jeju jak mi Ciebie brakuje ..... Czemu tak musi to na mnie działać . Słysząc , że jakaś dziewczyna Cie miała na od tak. a ja starałam się pół zycia , żeby się d Ciebie zbliżyć...... pieprze to....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz