sobota, 18 czerwca 2011

Przemyslenia niedorosłej

 Cóż poradzić mozna kiedy w okół wciaż jakieś " ale" ..
 Tak naprawde jako , że juz osiągnęłam wiek ,w  którym jestem a raczej powinnam byc silniejsza, zwinniejsza, sprytniejsza, inteligętniejsza.... Jestem głupia jak but.  ciągle popełniam te same błędy , jakbym nie była ich świadoma.  Wyższy poziom trudności ...  W tym turnieju potrzeba dużo więcej doświadczenia by przezyć  i móc normalnie funkcjonować. Wciąż trzeba się spotykac  z ludźmi , którzy bądąc silniejszymi ode mnie będą oczekiwac ode mnie rady ... Pomocy...    Nie mam zamiaru udawac lepszej...
 bo w sercu jestem najlepsza... Ale patrzac w lustro  wiem , że zawsze mogłoby być lepiej.  To jak niekończące się pamo samokrytyki. Nigdy nie bedzie dostatecznie dobrze. To chyba sprawia , że coś napędza ten kołowrotek w którym biegam ....  Potykając się raz i wtóry... Usiłuje stanąć , może nie zatrzymywac się na siłe ale dopasowac do tępa które .... KTOŚ MI NADAŁ ? ..

Nie wiem.

Narazie nie jest źle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz