piątek, 14 stycznia 2011

Piątek.

Nie potrafie ogarnąc tego . w głowie nawet nie wiem co mam ,  niby jest okej. niby wszystko spoczi.
Ale jednak coś tam nie dokońca. Dzisiejsze zdjęcia były po prostu wspaniałe :) Znów te twarze a raczej twarz , której długo nie widziałam. Niby znam odpowiedzi na moje pytania tylko po prostu nie chce ich wprowadzać w życie...


 "  - I patrząc na niego znów zastanawiała się dlaczego jej mówi te wszystkie rzeczy , które nawet ją nie  interesowały , powtarzając sobie w myślach ' a może  sie uda ? ' .... Przestała się oszukiwać , że cokolwiek jeszcze mogłoby ją uszcześliwić .  Brak jej było tego czegoś co napędzało ją do działania. do uśmiechu.
Stojąc koło niego czując zapach który otulał ją niczym ciepły koc. Znów musiała sie otrząsnąć ' uspokoj sie przeciez nic sie nie stanie' ....   I jak zwykle choc mowiac sobie , ze już dobrze zna smak rozczarowania drugi raz się nie nabierze. Tylko  czemu zawsze to jest takie trudne kiedy była w pobliżu gdzie sie znajdował."  - pomyślała i uśmiechneła sie milcząc na pytanie " a  TY co myślisz o tym "...


Dziękuje oewnej osobie , za to , że i tak mnie nie  słuchała ale mogłam choc troche sie wygadać. Dlaczego tego tak bardzo mi brakuje ?  No zdobyłam odpowiedz na to pytanie dobre 3 lata temu. Ale co zrobie.....


 " Znienawidziłam siebie za to , że nie umiem w końcu zamknąć tej książki "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz